Frankfurt nad Odrą w pierwszej chwili nie wydaje się niczym więcej niż postenerdowskim miastem, z dominującymi na każdym kroku "płytowcami". Droga od przejścia granicznego do centrum wiedzie ulicami dostosowanymi raczej do defilad wojskowych, niż normalnego ruchu samochodowego. Jest to jednak mylne wrażenie. Prawo rewitalizacyjne uchwalone w Niemczech w 1991 r. pozwoliło na szybkie i kompleksowe "uzdrowienie" zaniedbanej przez 40 lat substancji miejskiej.
JavaScript jest wyłączony w Twojej przeglądarce internetowej. Włącz go, a następnie odśwież stronę, aby móc w pełni z niej korzystać.